Karina Zuchora

Moja przygoda kulinarna rozpoczęła się wraz z przyjazdem na studia do Warszawy. Dobre jedzenie zawsze było ważne w moim życiu lecz świadomość tego jak należy się odżywiać, uaktywniła się na studiach. Moje zmagania kulinarne miały początek w akademiku AWF:) tam doskonaliłam moje umiejętności pod okiem wygłodniałych studentów tejże uczelni:)

To dzięki ich namowom poszłam na casting. I wtedy się zaczęło!!! Nie wierzyłam do końca w siebie i spakowałam się tylko na dwa tygodnie lecz los tak chciał, że moja szafa wzbogaciła się o kilkanaście nowych ubrań bo musiałam je dokupić, gdyż mój pobyt w programie zaskakująco się przedłużył. MasterChef był dla mnie wspaniałym czasem, początkowa zabawa przekształciła się w końcu w prawdziwą rywalizację. Były chwile wzruszenia, chwile radości, smutku i były chwile które zapamiętam do końca życia, chwile o których marzy pewnie każda osoba która pasjonuje się kuchnią. Spotkanie z Gordon'em Ramsey'em i Michel Roux to była magia, nigdy nie sądziłam, że kiedykolwiek będę mogła z nimi gotować choć przez chwilę. Później był wyjazd na Sycylię, dopiero wtedy dotarło do mnie, że jestem w finałowej piątce i zdałam sobie sprawę z tego jak daleko zaszłam.

Po finale wróciłam do domu żeby odpocząć po ekstremalnej dawce emocji, a później wróciłam do Warszawy bo stwierdziłam że trzeba od razu działać. Chce, aby dania, którymi raczę swoich Gości, zawsze były smaczne, żeby ludzie tu wracali, do mnie, do jedzenia i do tego miejsca. Ale'je kocham i uważam je za swój drugi dom. Wieczorami, gdy wychodzę na salę, żeby znaleźć kąt, w którym mogę popracować przy komputerze z kubkiem kawy patrzę... i widzę salę, pełną gości, słyszę gwar i cichą muzykę w tle, czuje zapach swoich dań, kelnerzy cicho przemykają z talerzami dbając aby Gościom niczego nie brakowało, wtedy cieszę się jak dziecko i czuję, że to kocham i to wszystko ma sens.

© 2015 Master Chefs 4 Dogs. All rights reserved | Projekt: Jakub Krukowski